Kiedy przychodzi w Twoim małżeństwie krytyczny moment – Twój współmałżonek/małżonka składa pozew o rozwód, pamiętaj o jednym. Nie zgadzaj się na uznanie swojej winy pod pretekstem szybkiego zakończenia sprawy. Dlaczego? Jeśli sąd obarczy cię winą za rozpad małżeństwa, Ty ponosisz koszta procesu. Do tego oprócz alimentów na dzieci, zapłacisz alimenty na współmałżonka. Istnieje tez widmo podziału majątku, co oznacza, że możesz stracić swoje ulubione lustro lub nawet całe mieszkanie.
Możesz wyrazić zgodę na uznanie Twojej winy, jeśli prawdopodobieństwo przegrania sprawy jest bardzo duże. Wówczas skrócisz czas procesu, a tym samym zmniejszysz jego koszty.
Prawdopodobieństwo przegrania sprawy jest duże, jeśli miałeś kochanka lub kochankę, nie łożyłeś na utrzymanie rodziny, albo są świadkowie potwierdzający Twój rozwiązły tryb życia (alkohol, narkotyki, imprezy, awantury).
Pamiętaj, że „wina” ma nie tylko aspekt moralny. Wiele zależy przekonania sądu do swojej osoby. Dlatego postaraj się zrobić jak najlepsze wrażenie – schludny ubiór, umiarkowana pewność siebie i absolutna trzeźwość przemówią na Twoją korzyść.